L: H:

POLSKA LEGIONOWA POLSKA ODRODZONA POLSKA PODZIEMNA POLSKA ZNIEWOLONA POLSKA SOLIDARNA POLSKA WSPÓŁCZESNA
O FUNDACJI PROJEKTY FUNDACJI O SOWIŃCU
WSTECZ STRONA GŁÓWNA
sowiniec@gmail.com  
 
2009-04-07
OSTATNIE LATA MARSZAŁKA


Pod koniec marca 1931 r. Józef Piłsudski powrócił do kraju z dłuższego odpoczynku na Maderze. Trwający trzy i pół miesiąca pobyt na tej portugalskiej wyspie o łagodnym klimacie pozwolił mu istotnie wypocząć, zregenerować słabnące siły a przede wszystkim podreperować szwankujące już od pewnego czasu coraz wyraźniej zdrowie. Uznając sytuację wewnętrzną kraju po wyborach i zakończeniu kryzysu brzeskiego za ustabilizowaną, Marszałek podczas konferencji w Belwederze udziałem prezydenta Ignacego Mościckiego oraz wąskiego grona najbliższych współpracowników oświadczył, że rzuca za duży cień na stosunki w Polsce i dlatego będzie powoli odsuwał się od różnych dziedzin działalności. W praktyce oznaczało to zapowiedź nie mieszania się w sprawy polityki wewnętrznej i skoncentrowanie uwagi na zagadnieniach dotyczących bezpieczeństwa Polski, tj. jej położenia międzynarodowego, obronności państwa i stanu armii oraz relacji z bezpośrednimi sąsiadami Rzeczypospolitej.
Zaczął także stronić od publicznych wystąpień, tym bardziej, że poprawa stanu zdrowia okazała się zaledwie chwilowa. W tym ostatnim okresie mieszkał i pracował na przemian w Belwederze i Generalnym Inspektoracie Sił Zbrojnych (dzisiaj siedziba Premiera RP), z rzadka wyjeżdżał do Sulejówka, Wilna czy Pikieliszek. Na ten okres przypada tylko jedna ale jakże wspaniała ceremonia – „Święto Jazdy Polskiej”. Piłsudski był w całości autorem jej koncepcji. Rewia 12 pułków kawalerii na krakowskich Błoniach 6 października 1933 r. dowodzona przez gen. Gustawa Orlicz-Dreszera odbyła się dla uczczenia rocznicy wiedeńskiej wiktorii króla Jana Sobieskiego, jednak Marszałek wykorzystał ją po swojemu dla demonstracji militarnej i politycznej. Niewykluczone też, że część ceremonii odbywająca się na Wawelu, była drugą już próbą generalną przed jego własnym pogrzebem. Po niej nastąpiła już tylko „Ostatnia rewia Wodza” odprowadzająca go na miejsce wiecznego spoczynku w podziemiach katedry wawelskiej.
Działając na rzecz umocnienienia pozycji Rzeczpospolitej Piłsudski osiągnął planowany cel, a mianowicie doprowadził do podpisania z Sowiecką Rosją i III Rzeszą dwu równoległych, bardzo podobnych w treści układów o nieagresji. Oba te pakty z totalitarnymi państwami miały dlań, co należy podkreślić, wyłącznie taktyczny a nie strategiczny charakter. Ostatnie lata Marszałka przepojone były głęboką troską, wręcz niepokojem o przyszłość Polski. Nie był fatalistą wieszczącym jej nieuchronny upadek, ale przenikliwie odczytując zmiany w zachodzące na scenie europejskiej polityki, oceniał ich konsekwencje jako niebezpieczne dla międzynarodowego położenia Polski.
Jego nieliczne wypowiedzi z tego okresu, które znamy wyłącznie z pośrednich przekazów, można uznać za swoisty polityczny testament pozostawiony następcom. I tak podczas tzw. Zgromadzenia Lokatorów, czyli narady w Belwederze z udziałem wszystkich po majowych premierów w marcu 1934 r., Piłsudski stwierdzał, iż nie wierzy, by utrzymanie dobrych stosunków obu sąsiadami miało trwać wiecznie. Dobre stosunki z Niemcami mogą trwać jeszcze 4 lata (podkr. moje – TG) ze względu na przemiany psychiczne, jakie dokonują się w narodzie niemieckim. Moment wybuchu potencjalnego konfliktu należało, zdaniem Marszałka, maksymalnie odwlekać w czasie, co po jego śmierci mogło okazać się trudne do wykonania. Gdyby do niego doszło uznawał za celowe powołanie Rządu Obrony i Jedności Narodowej jak to miało miejsce w 1920 r. Z jego inicjatywy powstał nawet projekt stosownego aktu prawnego podpisanego przez prezydenta Mościckiego. W 1939 r. zamysł ten próbował bez powodzenia zrealizować gen. Kazimierz Sosnkowski. Podczas tego spotkania Komendant wytyczył również 3 główne cele polskiej polityki. Były to: 1/ utrzymanie dobrych stosunków z bezpośrednimi sąsiadami (przede wszystkim Niemcami i Rosją), 2/ nigdy „nie zniżać głowy”, tj. przestrzegać godności państwa i narodu bo w polityce to zawsze daje dobre rezultaty, 3/ zadania Polski są na wschodzie, gdzie może ona stać się czynnikiem wpływowym; nie należy natomiast mieszać się w rozgrywki na zachodzie Europy. W innym miejscu, ale niemal w tym samym czasie (wiosną 1934 r.). stwierdzał: „Mając te dwa pakty siedzimy na dwu stołkach. To nie może potrwać długo. Musimy wiedzieć, z którego najpierw spadniemy i kiedy.” Dlatego też powołał specjalną komórkę wojskową pod nazwą Laboratorium, kierowaną przez gen. Kazimierza Fabrycego. Jej zadaniem było stałe monitorowanie sytuacji w Rosji i Niemczech aby jak najwcześniej uchwycić moment pojawienia się zagrożenia dla Polski ze strony jednego z sąsiadów lub obu równocześnie. I takiej bowiem możliwości Piłsudski, inaczej niż jego kontynuatorzy, nie odrzucał całkowicie. W kwietniu 1933 r. mówił: „Marzeniem Niemiec jest doprowadzenie do kooperacji z Rosją jak za czasów Bismarcka. Dojście do takiej kooperacji byłoby dla nas zgubą. Do tego dopuścić nie można. Mimo ogromnych różnic w systemach i kulturze Niemiec i Rosji trzeba stale pilnować tej sprawy. Na świecie powstawały już dziwniejsze sojusze.” Wskazywał przy tym pewne możliwe sposoby przeciwdziałania takiej sytuacji w zależności od zmieniającej się koniunktury. Uważał, że zagrożenie ze strony Rosji jest nadal bardziej prawdopodobne jednak w dłuższej perspektywie to Niemcy stanowią większą groźbę dla Polski. W przypadku równoczesnej obustronnej agresji (wariant R+N) nakazywał stawienie symbolicznego oporu w Warszawie, na placu swego imienia. W szerszym kontekście przewidywał nieuchronne załamanie się całego ładu wersalskiego w Europie i oceniał, że pierwszym państwem, które się zawali będzie Czechosłowacja. Niepokoił go również los sojuszniczej Francji. „Boję się o los Francji w wojnie z Niemcami- mówił. Francja tej wojny nie wygra.”
Wszystkie te wypowiedzi, cytowane za Kroniką życia Józefa Piłsudskiego 1867 – 1935, t. 3, opracowaną przez W. Jędrzejewicza i J. Ciska, wskazują, że Piłsudski w sposób trafny i przenikliwy oceniał rozwój sytuacji międzynarodowej, widział szybko narastające zagrożenia dla ciągle kruchej polskiej niepodległości. Do końca podejmował też próby osłabienia niebezpieczeństw. Pozostawił wreszcie wskazania dla następców jak zachować się w momentach krytycznych. Ostatniego z nich udzielił min. J. Beckowi już na łożu śmierci (wieczorem 10 maja 1935 r.). „Trzeba, jak długo to możliwe, utrzymać obecne stosunki z Niemcami. Za wszelką cenę musicie utrzymać przymierze z Francją i co więcej, starajcie się w to wciągnąć Anglię. To wydaje się dziś niemożliwe, ale trzeba wytrwale do tego dążyć.” Nie wszystkie z tych wskazań, będących rodzajem testamentu politycznego Marszałka, zostało należycie zrozumianych, nie mówiąc już o ich realizacji.

Tomasz Gąsowski

  DO GÓRY   ID: 19989      



DO GÓRY   WSTECZ


Czasopismo "Sowiniec"
Dane teleadresowe Fundacji
Czytelnia FCDCN
Archiwum fotograficzne (2161 fot.)
Katalog druków zwartych drugiego obiegu
   (6082 pozycji)

Katalog druków ciągłych drugiego obiegu
   (4406 pozycji)

Księgozbiór podręczny fundacji (3945 pozycji)
Indeks osobowy
Indeks przedmiotowy
Indeks tytułów




Projekt "Głosy Solidarności" dofinansowany przez Muzeum Historii Polski w Warszawie
"Solidarność" - Komisje Zakładowe
1% dla Fundacji !
Przekaż zbiory


Fundacja Centrum Dokumentacji Czynu Niepodległościowego
al. Mickiewicza 22, 30-059 Kraków, tel./fax +48 (012) 663-34-66
e-mail: Fundacja CDCN sowiniec@gmail.com
Webmaster plok@poczta.fm (388413)